*** Cześć Kochanie! Będę o 16. Kocham Cię! ***
Uśmiechnęłam się do małego ekranu i położyłam się dalej spać, byłam śpiąca. Wstałam dokładnie o 11. Pościeliłam łóżko i udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i postanowiłam iść pobiegać, ubrałam klik Podbiegłam do blatu w kuchni i chwyciłam telefon oraz słuchawki. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam "Dark Horse" Biegałam po parku około pół godziny. Wróciłam do domu, wzięłam prysznic i przebrałam się w klik . Następnie siadłam przed laptopem przeglądając tumblra i siedząc na tt śledząc tweety Zayna, hahahaha, kochałam to robić. Gdy skończyłam była 14, miałam jeszcze dwie godziny do przyjazdu Zayna, nie mogłam się już doczekać. Zaczęłam się przygotowywać, zrobiłam makijaż, włosy, pomalowałam paznokcie i się przebrałam, wyglądałam tak klik Gdy byłam już gotowa, na zegarze widniała 15:40 wiedziałam że za chwilę tu będzie. Po pół godzinie usłyszałam dźwięk przekręcanego kluczyka w drzwiach. Szybko usiadłam na kanapę, poprawiłam się i chwyciłam ze telefon, przeglądając instagrama, by udawać że w ogóle nie słyszałam że wszedł.
Z: Cześć Księżniczko, dla kogo się tak wystroiłaś? - powiedział i pocałował mnie delikatnie w policzek.
L: Cześć Kochanie, na pewno nie dla Ciebie, nie zasługujesz. - odwzajemniłam pocałunek ale tym razem namiętnie w usta.
Z: Haha, stęskniłaś się?
L: Nie, w ogóle.
Z: Hmm, skoro tak, to sobie idę, pa! - uśmiechnął się cwaniacko.
(Złapałam go za rękę przysunęłam go do siebie delikatnie pocałowałam w usta i szturchnęłam go tak by usiadł. Następnie siadłam mu na kolana i zaczęłam namiętnie całować tak że nie mogliśmy złapać oddechu. Po chwili oderwał się ode mnie, wstał, i zostawiając mnie samą udał się do kuchni by mnie zezłościć i posłał mi cwaniacki uśmiech)
L: Nienawidzę Cię.
Z: Też Cię kocham.
L: Wiem.
Z: Haha.
L:Zabawne. - odwróciłam się udając focha.
(Wstałam stanęłam przed drzwiami łazienki, a po chwili czułam jego oddech na ramieniu, przytulił mnie mocno od tyłu i zaczął całować po karku.)
Z: Jeszcze coś masz do powiedzenia?
L: Tak. - (Złapałam chłopaka za szyje, stanęłam na palcach, tak bym mogła, do niego dostać, i znów, zaczęłam namiętnie całować, tym razem, nie miałam zamiaru przerywać. Chłopak podniósł mnie wysoko do góry, nie odłączając naszych ust. Zaczął wgłębiać się w pocałunek jeszcze bardziej. Szedł tak by dojść do sypialni nie odrywając ust. Położył mnie na łóżku. Wisiał nade mną a ja nie mogłam już oddychać. Odłączyłam nasze usta na chwilę by móc złapać oddech. Po czym znów zaczęłam go całował tym razem delikatnie ale on dołączył do tego język. Uśmiechnęłam się, bo miałam już plan i całowałam go dalej. Po czym przestał, zaczął całować mnie po szyi i ramionach. We wszystkim przeszkadzała mu sukienka, którą próbował ściągnąć ale nie pozwalałam mu na to. Zawiedziony zszedł niżej. Lekko podciągając sukienkę do góry i zaczął całować po brzuchu. Podarł mi rajtuzy i rzucił je za siebie. Zaczął całować po nogach schodząc do stóp. Po czym wrócił znów do szyi i ust. Nie pozwoliłam mu już dłużej górować i zwinnie przesunęłam się na górę. Zrobiłam to co on całowałam go po szyi i ramionach, zostawiając 2 soczyste malinki na jego szyi. Szybko zdjęłam mu koszulkę i zaczęłam całować jego umięśnioną klatę. Rozpięłam mu pasek i po woli zdjęłam spodnie tak że był teraz w samych bokserkach. Za to ja wciąż miałam na sobie majtki i sukienkę. O to właśnie chodziło. Chłopak już się napalił nie pozwolił mi górować więc przekręcił się i znów nade mną zawisł. Teraz, pozwoliłam mu już ściągnąć sukienkę ale zrobiłam tak by mógł się trochę pomęczyć. W końcu mu się udało i zostałam już tylko w staniku i majtkach. Zayn miał już taką ochotę na mnie że był już cały gorący. Zaczął mnie namiętnie całować by móc w między czasie zdjąć mi stanik a następnie majtki. Oderwał się ode mnie, zmierzył mnie od góry do dołu i ponowił pocałunek. Próbował zdjąć mi stanik na co ja przekręciłam się tak by móc na nim zawisnąć. Poczyniłam to i oderwałam nas od siebie. Zeszłam z niego, wstałam z łóżka, i ruszyłam w kierunku drzwi. Zbliżając się do drzwi odwróciłam się by spojrzeć na Zayna. Był zdziwiony, zakłopotany i wkurwiony. Posłałam mu cwaniacki uśmiech po czym pokazałam mu język. Głośno się zaśmiałam.
L: Pamiętaj Kochanie! Nigdy więcej mi tak nie rób. Masz nauczkę. - ponownie się zaśmiałam.
(Chłopak wzruszył ramionami i padł wkurwiony na łóżko. Znów zaczęłam się śmiać bo miałam z tego wielką bekę. Wyszłam z pokoju. Wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamkę i poszłam oglądać film. Zerknęłam jeszcze na chwilę do Zayna. Chłopak właśnie z zawiedzioną miną ubierał spodnie. Ruszyłam szybko do salonu. Siadłam na kanapę i włączyłam film. Chwilę potem przez salon przeszedł Zayn, nawet na mnie nie patrząc. Miał focha. Strasznie mnie to bawiło ale powstrzymałam się od śmiania. Chłopak udał się do łazienki. Wyszedł po jakichś 45 minutach. Trzasnął drzwiami od łazienki i usiadł na krześle w kuchni przy blacie i oparł ręce o policzki. Patrzyłam chwilę na niego. Po czym udałam się do kuchni by napić się soku. Zatrzymałam film. Minęłam Malika lekko się uśmiechając i podeszłam do lodówki. Wyciągnęłam sok, wlałam do szklanki. Upiłam łyk napoju i podeszłam do Zayna. Chciałam dać mu delikatnego całusa w policzek ale ten się odsunął :
L: Widzę że masz focha - zaśmiałam się.
( Chłopak wstał popatrzył na mnie chłodnym wzrokiem i udał się do sypialni. )
L: Obrażalski - wykrzyknęłam, i głośno się zaśmiałam.
Wypiłam sok do końca i poszłam znów do salonu oglądać film. Film zaczął mnie nudzić, przykryłam się kocem i zasnęłam.
**** OCZAMI ZAYN' A ****
"Kurwa" - pomyślałem. Ona narobiła mi ochoty, po czym wstała i wyszła jakby nigdy nic. Wiedziałem że muszę się na niej odegrać. Jeszcze nie wiedziałem jak ale na pewno coś wymyślę. Na pewno nie będę się do niej odzywał. Wkurwiła mnie i to ostro. " To tak jakby pokazać psu smycz. Który od tygodnia nie wychodził na spacer, i powiedzieć do niego CHODŹ PÓJDZIEMY NA SPACEREK a tu podchodzi do drzwi i NI CHUJA PIESKU KURWA SIEDŹ " ~HAHAHA, cytat z Warsaw Shore idealnie się tu nadawał. Nie mogłem spać, w ogóle nie chciało mi się spać. Dziwiło mnie tylko to że Lu jeszcze nie przyszła. Cichym krokiem skradałem się do salonu by sprawdzić co robi. Otworzyłem cicho drzwi, by nie usłyszała. Spała. Moja Księżniczka. Patrząc jak słodko śpi nie mogłem się dłużej na nią gniewać. Podszedłem do niej. Pocałowałem delikatnie w policzek na co się przekręciła ale nie obudziło jej to. Z resztą, jej nic nie potrafi obudzić. Wziąłem moją ślicznotkę na ręce i zaniosłem do sypialni. Położyłem ją na łóżko. Przykryłem kołdrą i złożyłem delikatny pocałunek na jej czole. Jest taka słodka gdy śpi (pomyślałem). Uwielbiałem wtedy na nią patrzeć. Wyglądała jak taka, niewinna istotka, moja Księżniczka. Za nic w świecie nikomu bym jej nie oddał. Kocham Ją. Spojrzałem na zegarek była już 2 w nocy. Położyłem się obok niej, objąłem ją ramieniem. I zasnąłem.
TAKI KRÓTKI ALE MAM NADZIEJĘ ŻE WAM SIĘ PODOBA. CZYTASZ ? = NAPISZ KOMENTARZ.
DRUGI ROZDZIAŁ POWINIEN BYĆ W NIEDZIELĘ LUB W PONIEDZIAŁEK A JAK BĘDZIE MI SIĘ NUDZIĆ TO NAWET JUTRO. TRZYMAJCIE SIĘ BUZIACZKI. :*
świetny czekam na next
OdpowiedzUsuńSUPER ŚWIETNY GENIALNY! *.*
OdpowiedzUsuńCZEKAM NA NEXTA <33333333333333333333 / Ania
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńsuper!! ale mogli sie ruchac, hahaha nie no zartuje super :)) /// ~ Ola
OdpowiedzUsuńZajebisty ;)) czekam na rozdzial 2 :)
OdpowiedzUsuńP.S tutaj Horanowa z Czary Mary na fejsie ;))